|
Mówi o sobie kontrowersyjny,
na piedestale za wszelką cenę,
by mówiono: oto artysta, robi wszystko,
podpala krzyże, mocz oddaje publicznie,
ubiera się w pastele i róże,
(próbował odciąć sobie ucho,
zbyt delikatnym jednak, zemdlał).
by kochały go media został obrazoburcą,
nazwał siebie nonkonformistą,
(pobieżnie sprawdzając w słowniku),
swym bełkotliwym myślom
nadał formę z nazwą happeningu.
Chciałoby się napisać że nie zaistniał,
ale,
w akulturze kiczu i powtórzeń
to nie, zbyt trudne,
szewc okazał się prorokiem,
trwalszym niż Artemizjon.
(z efeskiej świątyni nie pozostały
nawet zgliszcza).
Dodane przez Wierszopis
dnia 14.05.2009 22:25 ˇ
6 Komentarzy ·
425 Czytań ·
|