|
winobranie skończone winnica już pusta
odszedł gospodarz okryty peleryną milczenia
patrzę na krzewy nagie wczoraj tak bogate
wokół wiatr oszukańczo podpowiada słowa
dziś już nic nie znaczące w samotności pola
odszedł czas letnich oczu słońca i pogody
nadchodzi jesień stale powtarzanych ranków
rok się nigdy nie kończy tak jak się zaczyna
daty zostaną tylko cyframi w kalendarzu
nie wypiję z winnicy stworzonego wina
kielich kryształem rzeźbiony w innej spocznie dłoni
jasny uśmiech zaszczyci światłem przewodnika
może pamięć wieczorem mgliście mu przypomni
postać wiernie krążącą wśród krzewów winnicy
która stając się duchem wciąż resztki gron zbiera
Dodane przez oddalona
dnia 19.10.2009 11:19 ˇ
11 Komentarzy ·
492 Czytań ·
|