|
Nagle zniknęły z oczu
powolutku szły, w celu obranym
ale każda w innym kierunku
zwłaszcza te na poboczu
marginesowo poznanym
z pomijanego gatunku
nie stanęły
na pełne żalu z patosem
przywołanie. Ot sobie dalej dreptały
w rytmie przywiędłych przebojów
za cicho by iść za głosem
którego nie rozpoznały
wczołgały się pod kamienie, do gardeł, do pustych pokojów.
Stanęły
oczy zmrużone
albo na rzęs spięte pasek
po parze na ciała pięć deko
po spaniu znów z potu słone
pójdą wypięte z masek
nie złapiesz...
Sprawy zaszły już
za daleko
Dodane przez surykotka
dnia 19.10.2009 12:53 ˇ
7 Komentarzy ·
376 Czytań ·
|