dnia 26.10.2009 23:23
Robert jak to wspaniele przytoczyles przypowiesc o pannach. Wiersz mnie ujal. tytul jak najbardziej :) Dobra mistyczna poezja.!
Pozdrawiam bardzo serdecznie:) |
dnia 26.10.2009 23:23
Robercie, pomieszales tym sosikiem, pomieszales hi hi
W piwnicy bezgwiezdna noc, w pokoju słoneczny
dzień, jest już gotowa zupa. --- smakuje ;)
Tutaj pisze się zdania. Z pieca
ulatują kominem słowa całopalne. --- supcio
;))) |
dnia 26.10.2009 23:31
świetnie się czyta, za każdym razem,
pozdrawiam |
dnia 26.10.2009 23:31
Jotek27 - :) trochę w nim gnozy się tli, dzięki pozdrawiam |
dnia 26.10.2009 23:33
Madoo - dla Ciebie to chyba dobra pora na czytanie :)
dzięki pozdrawionka ślę, |
dnia 26.10.2009 23:59
Najbardziej do "zupy", (choć ja bym "zupę" czyms innym może zastąpiła...), potem jakos już mniej. Dobry wiersz czy tak, czy inaczej.
)))
Pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 00:27
Robercie i tak i nie! Wszystko zalezy od dnia..., lub nocy....
;) |
dnia 27.10.2009 00:28
beata olszewska - u mnie gdy wiersz dobrze się przeczyta, to już jest połowa sukcesu, bo chce mi się myśleć o tekście a nawet do niego wracać, dzięki za wgląd pozdrawiam, |
dnia 27.10.2009 00:31
Fenrir - najważniejsze, że potrafimy się różnić i to jest piękne - pozdrawiam Ewo cieplutko |
dnia 27.10.2009 00:32
Ja nie bedę miał do czego wracać ani o czym myśleć. Mam wrażenie, że jest to tekst o niczym, który udaje wiersz. Tu jakiś wzorek, tam jakiś wzorek, wplecione motywy kulturowe. Trochę "nieśmiertelnego" pisania o pisaniu. Cienka ta zupka.
Pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 00:43
Madoo - tez tak mam, bywa że nic nie trawię wiec daję sobie spokój :) |
dnia 27.10.2009 00:44
Wojciech Roszkowski - czy ten wiersz jest o czymś czy o niczym, tego nie wiem, wiem za to że jest to moja osobista refleksja na określony temat, jeżeli dla czytelnika jest o niczym to jedynie autora wina. Płytkie przemyślenia to i płytki wiersz. Dzięki za to za mądry wpis. Pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 05:21
ROBERCIE- a mnie Twoje "wzorki" i "wplecione motywy kulturowe" bardzo przypadły do gustu. Umiesz haftować. Pozdrawiam. Irga. |
dnia 27.10.2009 07:43
Szkoda tylko że ta kuchnia u Fursa ostatnio taka jakaś słaba,no ale tak już jest że jeden gotuje do sytości, drugi do smaku, inny zaś aby tylko piec nie wystygł i z głodu nie wyciągnąć nóżek.Tak też odczytałem ten tekst,może innym wystarczy dla mnie to jednak za mało, chociaż i pasibrzuchem nie jestem,(z końcówką się zgadzam,bardzo całopalne są takie słowa i szybko palne ,,pozdrawiam B |
dnia 27.10.2009 09:58
IRGA - dzięki, fajnie ze sie spodobałp, pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 10:05
kozienski8 - dla mnie ten tekst jest bardzo dobry, takie tez będą kolejne ponieważ stanowią cześć projektu, każda cząstka jakkolwiek niemal samodzielna w moim umyśle tworzy większy wzorek. Nie podoba się i git, rozumienie jest przywilejem nie obowiązkiem. Dzięki za zajrzenie pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 11:29
Mówisz mistyczny. Czasem też zaglądam do mojego garnka, hm,,,
ciągle to samo - beszamel!
Fajne słowa - całopalne.
pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 11:33
Robercie...toż to mistyczne danie dla czytelnika, nie żaden sos. Chyba, że SOS peela :))
patrz - w nocy gotują tylko
panny; głupie lub roztropne...albo te, które późno wracają :)
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 27.10.2009 11:37
Fart - tako rzecze peel, a garczek to podstawa chociaż poeta i zazwyczaj woli niedosyt, dzięki za wpis pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 11:40
Barbara - zapach dopóki nie pokosztujemy potrawy jest tylko jej złudzeniem, :) Dzięki Basiu za wpis, pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 12:21
Zatem, smacznego życzę, wszak to pora obiadowa.
Pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 16:15
Tytuł mówi wszystko, a wiersz jest cegiełką "domu" i taki Fursowy.
JBZ. |
dnia 27.10.2009 16:27
Idzi0 - dzięki za ślad, :) pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 16:32
Jerzy Beniamin Zimny - każdy buduje swoją konstrukcję zgodną z własną wizją,
dzięki za wpis pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 17:16
Podoba mi się ostatni wers, może dlatego, że kucharka ze mnie żadna, ale za to lubię patrzeć jak ktoś gotuje.
Pozdrawiam :) |
dnia 27.10.2009 20:04
Ładnie nawiązałeś:
panny; głupie lub roztropne. Wnętrza wypełniane
oliwą.
Ale trzeba się wczytać. Pozdrawiam:) |
dnia 27.10.2009 20:19
popołudnie w trawie - fajnie, że się spodobało, a poznać swoje słabości to już połowa sukcesu, pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 20:22
Bogumiła Jęcek - bona - okazuje się, że wiersz wcale nie jest taki prosty jak mi się wydawało, dzięki za czytanie, pozdrawiam |
dnia 27.10.2009 22:39
Ciekawa konstrukcja od kropli do gotowego wytworu; szczególnie zatrzymuje ostatnia zwrotka. Niestety, gotowej zupy /zwrotu/, zwłaszcza z sosem w tytule, nie trawię. Wolałabym ten wiersz bez wymienionych zwrotów, ale oczywiście, nie ingeruję i pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 28.10.2009 01:01
Elżbieta Tylenda - to moze tak :) :
Mistyczny wywaw
Kropla do kropli, cegła na cegłę. Trzeci poranek
związał warstwy. Jesteś pozdrowiony,
więc patrz - w nocy gotują tylko
panny; głupie lub roztropne. Wnętrza wypełniane
oliwą. W piwnicy bezgwiezdna noc, w pokoju słoneczny
dzień, jest już potawa gotowa.
Ściana zapachów odgranicza niedoskonałą
przestrzeń. Tutaj pisze się zdania. Z pieca
ulatują kominem słowa całopalne. |
dnia 28.10.2009 01:06
ech, oczywiście: Wywar
i : potrawa
Mistyczny wywar
Kropla do kropli, cegła na cegłę. Trzeci poranek
związał warstwy. Jesteś pozdrowiony,
więc patrz - w nocy gotują tylko
panny; głupie lub roztropne. Wnętrza wypełniane
oliwą. W piwnicy bezgwiezdna noc, w pokoju słoneczny
dzień, jest już potrawa gotowa.
Ściana zapachów odgranicza niedoskonałą
przestrzeń. Tutaj pisze się zdania. Z pieca
ulatują kominem słowa całopalne.
dzięki za sugestie, (małe te literki w edytorze a ja coraz gorzej niestety widzę), pozdrawiam |
dnia 28.10.2009 01:12
lub:
Mistyczny wywar
Kropla do kropli, cegła na cegłę. Trzeci poranek
związał warstwy. Jesteś pozdrowiony,
więc patrz - w nocy gotują tylko
panny; głupie lub roztropne. Wnętrza wypełniane
oliwą. W piwnicy bezgwiezdna noc, w pokoju słoneczny
dzień i potrawa juz prawie gotowa.
Ściana zapachów odgranicza niedoskonałą
przestrzeń. Tutaj pisze się zdania. Z pieca
ulatują kominem słowa całopalne.
:) coś z tego będzie, |
dnia 28.10.2009 04:42
Wyjeżdżam na kilka dni w strony gdzie od internetu trzeba a nawet wręcz musi się odpoczywać. Tak więc przez kilka dnie nie będzie moich wpisów. Na ewentualne komentarze, jeśli będą, odpowiem po powrocie. Pozdrawiam wsztstkich użytkowników portalu. |
dnia 28.10.2009 10:58
Miłego odpoczynku życzę i jestem pewna, że coś z tego będzie:) Na pewno.
Pozdrawiam. |
dnia 28.10.2009 12:56
Niekiedy zabijasz mi ćwieka swoimi wierszami. "Trzeci poranek związał warstwy" - przez pryzmat tego odczytuję. Podoba się. |
dnia 30.10.2009 17:07
Witam,
to nie mezalians ten związek słów z zupą ?
smakowity i owocny ;)
Pozdrawiam |
dnia 30.10.2009 17:07
Witam,
to nie mezalians ten związek słów z zupą ?
smakowity i owocny ;)
Pozdrawiam |
dnia 31.10.2009 23:03
puenta mi się spodobała |
dnia 02.11.2009 10:40
Elżbieta Tylenda - dzięki, mam taką nadzieję :) |
dnia 02.11.2009 10:47
Janina61 - wiersz wyraźnie składa się z dwóch części: gnostycznej i epistemologicznej,
Ale ja nie lubię pisać o swoich wierszach, by się zbyt nie wymądrzać. To one mają gadać. Pozdrawiam |
dnia 02.11.2009 22:19
lulabajka - również pozdrawiam, :) cieplutko |
dnia 02.11.2009 22:20
Krzysztof Kleszcz - to super, cieszę się i pozdrawiam, |
dnia 02.11.2009 22:32
Robercie, odświeżyłam swoją wiedzę na temat gnostycyzmu i epistemologii. Nie sądziłam, że to aż taki mądry wiersz. a o Tobie już nie wspomnę! Nie chcę jeszcze do końca interpretować, chociaż już podążam Twoim tokiem myślenia.Pierwszą zwrotkę zrozumiałam. Myślę jeszcze nad tymi zapachami, myślałam, że one zwiążą tę przestrzeń w jedno.
Teksty nie przynoszą wyzwolenia, dlatego słowa ulatują kominem. Symbol piwnicy ( nocy) i pokoju ( dnia) też odczytuję w kontekście chaosu i sprzeczności. Wrócę, bo musi się uleżeć w mojej głowie.
Baaaardzoooo to mądre! Zadziwiasz. Pozdrawiam |
dnia 03.11.2009 16:49
Zrozumiałam też symbolikę panien ( gotowości) oczekujących, bądź też nie, na " poznanie " prawdy, które zawsze przychodzi z zewnątrz.
Zastanawiam się tylko (powiedz mi), czy sos można też odczytać , jako SOS ( wołanie S.O.S), czy to już niemądra nadinterpretacja? |
dnia 04.11.2009 08:31
Janina61 - nie chce nic narzucać interpretacji, ale np: dla autora jest tu istotne, że panny są tu; "takie lub takie" a nie "takie i takie" :) nie mieszam ci w już głowie, |