|
Sen istotą śmierci, się stał
Gdy opuściłaś mnie dla niego,
Nigdy nie otworzysz swych wrót do mądrości
Bo zapadłaś w ciemność
Brąz twych oczu wyblakł,
Mądrość twych słów odeszła,
Czemuś nie zabrała mnie ze sobą,
Bym śpiewał w chórze anielskim?
Potęga twej duszy, zamknięta już w trumnie
Bicie twego serca, umknęło nieuchwytnie
Czemuście mnie bogowie tak ukarali
Zabijając we mnie twoją duszę
Tyle lat w twym sercu mieszkałem
Zasypiając u twego boku i budząc się co rano
A dzisiaj już cię nie ma,
I moją duszę w sen zabrano...
Dodane przez Sokol
dnia 07.11.2009 10:43 ˇ
5 Komentarzy ·
356 Czytań ·
|