|
deszcz nie pozwala mi wrócić do domu
zapisuję wszystkie pechy w notatniku jak modlitwę
zaczynam dni od wieczora
póki co nie żyję i dobrze mi z tym
bo wiem że nie popełnię więcej samobójstw
kiedy podłożyłam się pod samochód
nie miałam poczucia winy że zniszczę karoserię
pozostałam przy swoim zdaniu do dnia
kiedy podcięłam sobie żyły a potem odkręciłam gaz
gdy złożono mnie w grobie
nikt nie zauważył że wciąż mam otwarte oczy
mój grobowiec z centralnym ogrzewaniem ma cztery ściany i okno
podają w nim posiłki jak w stołówce
można zacząć żyć ale pora nie jest odpowiednia
nie wskazane by zamęczać wzrok jutrzejszym porankiem
objawy wciąż te same ta sama wysypka ten sam kaszel
brak tylko gałęzi by w pełni zakwitnąć
Dodane przez wiktoria2
dnia 12.11.2009 15:49 ˇ
3 Komentarzy ·
292 Czytań ·
|