dnia 17.11.2009 08:10
................W garderobie ważne są
zlew i spłuczka - od nich zależy, czy w Niagarze
wystarczy wody, czy będzie czym popić tabletkę.
to dla mnie ;-))
pozdr |
dnia 17.11.2009 08:18
A ja nie bardzo rozumiem jak ta woda zatrzymana w spłuczce ma trafić do Niagary. To powtarzanie nieprzemyślanych poglądów ekologów, jakoby gospodarowanie wodami powierzchniowymi bilansowało się w wymiarze ogólnoświatowym.
Pozdrawiam. |
dnia 17.11.2009 08:23
Bardzo lubię ten wiersz, wiec chętnie go skomentuję.
Główny pomysł pokazania relacji między kobietą i mężczyzną jako dziecięco/kukiełkowego teatrzyku uczynił z wiersza fajny tekst, wpisujący się w topos życia jako teatru i dał możliwość naddania sensów innym teatralnym rekwizytom (szczególnie podobają mi się te "zmechacone sznurki", symbol więzi, ale "manipulowanych") oraz opisania nadwątlenia tego, co było między Laleczką i Misiaczkiem.
Chandlerowski tytuł pozwala w opisywanej parze dostrzec jeszcze inne cechy, bo dodatkowo charakteryzuje Misia- nabranego kolejny raz przez kobietę "Marlowe'a" i wyrachowaną "Laleczkę". |
dnia 17.11.2009 08:24
Jacom Jacam - fajnie, pozdrawiam, |
dnia 17.11.2009 08:28
Maksencjusz - bardzo podobnie jest z wpływem trzepotu skrzydełek muszek owocówek na występowanie Tsumai na Oceanie Spokojnym :) dzięki za poczytanie, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 08:33
*Tsunami |
dnia 17.11.2009 08:47
Robercie, hmm, przyznam, że bardzo poruszył mnie Twój wiersz, to jak w nim dobrałeś rekwizyty, za pomocą, których oddałeś pewne cechy peelów... przed chwilą przeczytałam też komentarz Doroty, ja nieco inaczej widzę ten wiersz, jeszcze bardziej niepojąco, zwłaszcza z powódu zlewu i spłuczki, no i jeszcze ten tytuł i te trocinki z misiaczka... jakoś to wszystko w bardzo smutny sposób poruszyło moją wyobraźnię...
pozdrawiam za to z uśmiechem :). |
dnia 17.11.2009 08:54
Powiało grozą kryminału i podobnie jak Chandler świetnie wprowadza w mroki i tajemnice życia z błyskiem diabolicznym , tak wiersz oczywiście kojarzy się z tą świetną książką " Żegnaj laleczko" i ... podobnie jak powieść począwszy od tytułu po ostatnią stronę trzyma w napięciu - twój wiersz również .
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 17.11.2009 08:58
Dorota Bachmann - witaj Doroto dzięki za pochyleniem na wierszem, cieszę się bardzo i pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 09:00
ulotna - wiersz ma również wątek osobisty, w sensie bajdy o jego powstaniu, dlatego dla mnie ma dodatkowe walory, dzięki za poczytanie, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 10:15
I mnie ten wiersz, mimo pewnych zawiłości asolutnie nie spowodowanych przez Autora, się podoba.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 17.11.2009 10:30
biorą mnie takie wycieczki do innych utworów artystycznych - ten też. Ciekawe tylko czemu teraz - jakaś rocznica? |
dnia 17.11.2009 10:32
KASIA11 - dzięki Kasiu za refleksję, pozdrawiam ciepluśko |
dnia 17.11.2009 10:34
Idzi0 - cieszy, nowy dzień jak nowe życie, tym bardziej mi miło, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 11:57
ten wiersz przypomniał mi lekcję polskiego, chodziło o Izabelę Łęcką, a jedyną osobą, która rozumiała jej postawę, była pewna moja koleżanka,
po latach okazało się, że był to jej scenariusz na życie, wpisany w ciało i duszę / albo- geny/,a teraz mam wrażenie, że radzi sobie i będzie radzić we wszystkich okolicznościach, na swój sposób.
druga refleksja dotyczy komentarzy, i tu przypomniał mi się Lokator, Polańskiego;
więc dzisiaj dużo, dużo tu się dzieje w obrębie kryptoemocji,
pozdrawiam z westchnieniem /pełnym refleksji/ |
dnia 17.11.2009 12:12
mastermood - nie chyba nie, to z tego roku wiersz ale nie najnowszy po prostu dojrzał, by go tutaj wkleić, dzięki pozdrawiam,ood |
dnia 17.11.2009 12:14
beata olszewska - też, mam kilka wspominków około wierszowych, fajnie jak wiersz ma w sobie takie dodatkowe historie, dzięki pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 12:39
Podoba się. Bardzo
Ppozdrawiam |
dnia 17.11.2009 13:37
Fajny tekst, ja z kolei, poza wyraźnym śladem Chandlera, odnajduję tutaj /dla siebie/ pewne odniesienia do Prusowskiej Lalki. W roli kukiełki obsadzam na pewniaka piękną Izabell ;)
"Zlew i spłuczka" - istotne instrumentarium w tekście-msz, ukazujące w krzywym zwierciadle to, w jak prosty sposób można pozbyć sie tego, co/kogoś, kto jest niepotrzebne/y, postrzeganego przez właściciela "garderoby" jako swoisty "brud" - dzięki temu być może osiąga się stan "oczyszczenia wewnętrznego", jakiegoś obłąkańczego katharisis - no bo tak, "teraz wszystko jest czyste". Bo teraz "wszystko się cofa" - do normalności?
To znaczyłoby, że romans Misia i Laleczki był brudny, jakiś taki nietypowy, anormalny;)
Co jeszcze interesujące.
"Niagarę" - rozumiem jako avant-popową gawiedź w takim amerykańskim stylu, "tabletkę" - jako półśrodek, który ma rozwiązać wszystkie problemy hehe, tak mi się to zwiduje ;)
Wiersz godzien powrotów, pozdrawiam.
w. |
dnia 17.11.2009 13:50
przemek - Super, cieszę się i pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 13:53
whambam r11; dzięki za dość wnikliwe podejście wiersza, pozdrawiam i zapraszam ponownie, |
dnia 17.11.2009 14:42
Właściwie to już miałem napisać, że mi się nie podoba,
gdy dotarła do mnie Niagara, jako miejsce poślubnych wycieczek.
Kontrast spłuczki i wymarzonej podróży na miodowy miesiąc - "robi" ten wiersz.
Więc już zapomnę mu, że orzeczenie "lśnią" jest trochę bez sensu (jak zmechacone może lśnić?) i potoczny zwrot "uśmiechać gębę" jest nieładny.
Klimat z czarnego kryminału, gorzki posmak nikotyny - czyli jednak się udało. |
dnia 17.11.2009 15:04
Mnie tytul od razu skojarzył z Chandlerem, ale ten wiersz ma głebszy podtekst - co zauwazyła juz wczesniejDorota Bachmann. Mnie urzekl, podoba sie i nastraja do refleksji:)
Pozdrawiam:) |
dnia 17.11.2009 15:23
Krzysztof Kleszcz - peelowi lśnią nieco inne rekwizyty. Nie dziwię się, że mógł się nie podobać. Wiem po sobie bo i mnie wiele wierszy się nie podoba ale wiersz który mi się nie podoba niekoniecznie jest zły, dzięki za ślad, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 15:24
Jarosław Trześniewski-Jotek27 - dzięki, :) pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 17:37
jest dobry. więc bez rozpisów.
pozdr. |
dnia 17.11.2009 18:40
Chyba jednak niełatwo peelowi skwitować pewien rozdział swego życia zwrotem: spadaj laleczko, skoro w pustej garderobie zrodziła się taka, a nie inna refleksja.
Podoba mi się ten utwór i zastosowana metaforyka.
Kojarzy mi się z frag. fraszki Kochanowskiego: " naśmiawszy się nam i naszym porządkom, Wemkną nas w mieszek jako czynią łątkom", chociaż wymowa tu inna zupełnie.
Dziś bardziej czytelnie, ale równie wymownie i ciekawie.P.Dorota dobrze skomentowała.
Dobry wiersz Robercie. Pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 18:45
rena - cieszę się :) i pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 18:49
Janina61 - no właśnie tytuł pierwotnie był inny i chyba bardziej pasował do treści, zmieniłem go za sprawą sugestii, ale chyba jednak wrócę do starego. Fajnie, że wiersz się spodobał, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 18:54
Podoba mi się wiersz. Wszystko co mogę powiedzieć mądrego:) Taka jakaś nostalgia mi się włącza po przeczytaniu, takie zaczynanie kolejny raz od nowa... który to już raz:) . Klimat garderoby i tabletek na przeczekanie. I sporo tych trocin z misia kto to wszystko posprząta.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 17.11.2009 19:18
Ten tytuł Robercie jest jak najbardziej na miejscu. Nie zmieniaj, bo wiersz zmienisz!
Pozdro.. raz jeszcze |
dnia 17.11.2009 19:19
b. dobry jak zawsze :))) |
dnia 17.11.2009 19:20
Rosa - cieszy, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 19:22
Janina61 - dobrze nie zmienię już, :) |
dnia 17.11.2009 19:42
niesterty, tłumaczenie wiersza przez Dotorę niczego tak naprawdę nie wyjasnia.
to pokrętne tłumaczenie, bo o nie o treść chodzi, bardziej o sposób przekazu.
wiersz słaby, tym razem obok,
pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 19:43
przepraszam, Dorotę |
dnia 17.11.2009 19:51
Madoo - dzięki jak zwykle pozdrawiam, |
dnia 17.11.2009 19:58
kropek - nie odpowiem za Dorotę, jej rozumienie tekstu jest jedynie jedna z interpretacji, dla mnie ważna gdyż odzwierciedla nieautorski aspekt wiersza, i ma do niego w pełni prawo. Pana Kropka mogę jedynie zapytać: w jakim sensie wiersz jest słaby i gdzie widzi jego słabości, |
dnia 17.11.2009 20:01
*jej rozumienie tekstu to jedna - sorry |
dnia 17.11.2009 20:17
Kropek
Po pierwsze nie rozumiem odnoszenia się i to wyjątkowo niegrzecznego do cudzego komentarza pod wierszem, proszę komentować wiersz Roberta, nie wpisy jego gości, bo do własnego zdania ma tu chyba jednak każdy prawo.
Nie przewiduję dalszej dyskusji, a komentować rzeczywiście więcej nie będę. |
dnia 17.11.2009 20:24
No cóż?
No dobre to jest.
Bardzo mi się podoba takie podejście do tego tematu.
Druga i trzecia cząstka - najlepsze.
Czarny humor i prawda zawarte w tej trzeciej robią z laleczek - laleczki.
Pozdrawiam. |
dnia 17.11.2009 20:29
bardzooo :))) |
dnia 17.11.2009 20:30
Dorota Bachmann r11; mogę tylko powiedzieć, ze mi przykro, cóż... |
dnia 17.11.2009 20:31
baribal - cieszy, fajnie, że się ten się spodobał, pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 20:33
Po prostu lubię ten wiersz, Robercie!
(szkoda, że Cię nie było...)
)))
Pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 20:35
voytek72 - cieszę się i pozdrawiam, |
dnia 17.11.2009 20:39
Fenrir r11; Ewo wiem i przykro mi z tego powodu. Nie mogliśmy się spotkać,
ale wierzę, że kiedyś to nastąpi, pozdrawiam cieplutko Ewo, |
dnia 17.11.2009 20:41
Fenrir - z wrażenia zapomniałem cię pogrubić, :) |
dnia 17.11.2009 20:43
Błagasm nie frub mnie, hehehhe
naprawdę wolę być "ja cenka",
a wiersze "grube", hehhe
Jasne, szykuj się do Warszawy,
na wiosnę!
)))
Pozdrawiam |
dnia 17.11.2009 20:45
*błagam, nie "grub",
cos klawiatura z wrażenia warjuje...
))) |
dnia 17.11.2009 20:49
Fenrir - he, he, jeszcze raz dziekuję za wpis, |
dnia 17.11.2009 21:31
ROBERCIE- bardzo dobry wiersz. pozdrawiam. Irga |
dnia 17.11.2009 22:15
Autora listu , który został mi wysłany na PV , poprosiłam o wklejenie tutaj przynajmniej jego fragmentu, może być ciekawym przyczynkiem do dyskusji Państwa, czym jest merytoryczny komentarz na portalu PP, bo mój w tym liście został bardzo ciekawie zdeprecjonowany. Nie wiem, czy ten Autor to zrobi. Wszystko mi jedno.
Robercie, jeśli któryś z Twoich kolejnych wierszy wywoła moje refleksje, podzielę się nimi z Tobą w mailu.
Pozdrawiam wszystkich Państwa. |
dnia 17.11.2009 22:17
Robercie, proszę bardzo.
cała pierwsza zwrotka do wyrzucenia. za język i styl.
więc obok |
dnia 17.11.2009 22:24
Dorota Bachmann - oczywiście Dorotko, jeszcze raz przepraszam |
dnia 17.11.2009 22:43
kropek - wydaje mi się, że aż tak dalekie ingerowanie w cudzy tekst to spore nadużycie z Pana strony. O tym czy coś jest do wyrzucenia z mojego wiersza zależy jedynie ode mnie. Jeżeli się Panu nie podoba styl to Pańska sprawa, to mój język i mój styl. Skoro Pan obraża moich czytelników to oczywiście nie zapraszam pod moje wiersze. Chociaż zabronić nie mogę. Życzę Panu wielu sukcesów. Pozdrawiam. |
dnia 17.11.2009 22:49
IRGA - bardzo dziękuję i pozdrawiam, |
dnia 18.11.2009 19:51
ciekawe ujęcie, znakomite podjęcie pewnego tematu, jestem na duże TAK:)
Pozdrowienia. |
dnia 18.11.2009 21:28
Bardzo fajny. Podoba sie... - i pojawia sie usmiech znowu na twarzy :) |
dnia 19.11.2009 13:41
blondynka8 - cieszy aż tak głosne TAK, pozdr :) |
dnia 19.11.2009 13:42
william riker - pozdrawiam GF, dzięks |