|
Przewiązane aksamitką
jutrzejsze słowa
i rachunki za wczorajsze
w zapadniętym fotelu
sweter gryzie się życiem
strzępki kłamstw
porozstawiane po kątach
przez dziury w firance
szuka ciepła
wokół palców zaciska
urwany kabel telefonu
nasłuchuje
orzeł czy reszka
***
Autobusy z zapaleniem oskrzeli
zalotnie mrugają wstecznymi
kurz wpadł do oka
nie jestem dłużna
wróble dziobią kocie łby
muzykują
zbierają na chleb
na drzewach marzenia
uczą się rozkładać skrzydła
niebo z wieloma warstwami
pokrojone w porcje
na drabinach kolejki
ściskających talerzyki
każdy chce skosztować bitej śmietany
***
Spięte na biurku kartki
zbladły ze strachu
zakurzone ucho telefonu
niebezpiecznie wibruje
w kieszeni paczka miętusów
i pęk słów-kluczy
zawinięte w chusteczkę higieniczną
niedomówienia
podnieś słuchawkę
wyjdź za nawias
i głośno zamknij drzwi
Dodane przez balalajka
dnia 23.11.2009 14:41 ˇ
1 Komentarzy ·
358 Czytań ·
|