|
Irena Sendlerowa idzie do nieba
Panie ja się nie upieram
i nie musisz po mnie schodzić
z obrazu siostry Faustyny
nauczę się innej mowy
na wdechu jeśli tak trzeba
albo zapomnę języka
w sosnowych pyłkach ognikach
oderwanych od szczap
zostawię kręgi na wodzie
nie dam ci jednak spokoju
zalęgnę się w twoim uchu
dopóki mi nie pokażesz
ścieżki którą przeszły dzieci
o przeklinanych na ziemi
zdrabnianych szeptem imionach
zanoszących się od płaczu
Dodane przez sykomora
dnia 05.12.2009 06:32 ˇ
10 Komentarzy ·
516 Czytań ·
|