|
na brzegach żywi i umarli
jednakowo umarli i żywi
stare kobiety w koszulach z koronką u szyi
wchodzą do wody po niemowlęta śpiące
w wiklinowych koszach trzymają je w wysoko wyciągniętych rękach
aż zejdą po nie mieszkańcy domków na drzewach potem zanurzone w sadach
schylone do zagonów marchwi rozkołysane pod lampą
śnią się na ratunek wyplątują warkocze z sieci z morszczynowych pędów
małomównym mężczyznom zagrzebanym w piasku
zszywają pęknięte serca żeby usłyszeli odpowiedź
dalej wiersz wpada do morza
Dodane przez sykomora
dnia 30.12.2009 08:36 ˇ
11 Komentarzy ·
800 Czytań ·
|