 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: my z kosmosu |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 30.03.2010 06:24
chwile szczęścia
wieczna nędza
wielcy duchem i ciałem zawsze wielcy, wielcy
To może i prawda, ale podana w mało odkrywczy sposób, nie ewoluuje i nie pozostawia śladu po sobie.
Pozdrawiam. |
dnia 30.03.2010 07:35
To fakt - odnosimy bardzo często wrażenie, że mamy tu ciągle pod górę, w dodatku ktoś nam sypie gwoździe na drogę i skazani bywamy na dokuczliwą chwiejność. Jeśli jednak potrafimy mimo wszystko jakoś z grubsza utrzymać pion i nie ograniczać się tylko do spoglądania z ostrożności pod własne nogi i funkcjonowania li tylko i wyłącznie jako zbieracze kolejnych stresów, możemy z większą nadzieją, godnością i dumą spojrzeć na siebie i przed siebie. I to spojrzeć śmiało, bez obawy o popadnięcie w nieuzasadniony patos. Z wszystkich bowiem rodzajów żywego istnienia na Ziemi tylko my ludzie potrafimy ogarnąć spojrzeniem i myślą przestrzeń o rozmiarach kilkunastu miliardów lat świetlnych, jak i czas o takiej właśnie wielomiliardoletniej skali. Tylko my jesteśmy w stanie rozumowo oraz intuicyjnie dociekać przyczyn, sposobu i sensu otaczających nas zjawisk i procesów, w tym zaistnienia uniwersum, życia w nim i pojawienia się nas samych. Móc o tym pomyśleć, pomarzyć, wyobrazić sobie to wcale nie tak mało. A w przyszłości, o ile przez to wzajemne podkładanie sobie gwoździ, przedwcześnie nie unicestwimy zbudowanej przez nas cywilizacji, nasze możliwości i jako gatunku i jako jednostek - mogą stać się znacznie, znacznie większe. I ta świadomość, że nasi potomni w oparciu o to co zbudowaliśmy my i żyjący przed nami ludzie i praludzie, pozwala mi pomimo różnych naszych przykrych ułomności spojrzeć z większą wiarą oraz nadzieją na nasz biologiczny gatunek, jak i na sens własnego tak krótkiego niestety życia. Sam osobiście gdy przyziemne realia codzienności stają się dokuczliwe i nieciekawe, staram się nie koncentrować zbytnio na wypatrywaniu następnych gwoździ i kolekcjonowaniu kolejnych stresów. Zamiast w dół, wolę patrzyć w górę. Tam dostrzegam gwiazdy. W nich wydaje mi się być zapisana jasno i iskrzyć nasza przyszła i - w moim mniemaniu - jednak dość prawdopodobna, choć może jeszcze dość odległa w czasie - autentyczna wielkość. Z dużą chęcią czytam więc i komentuję np. takie publikacje:
http://www.kosmonauta.net/space-research/exoplanets/1215-2010-03-20-exo
http://www.cytadela.net.pl/?p=1338
Nie zgadzając się z przesłaniem tego wiersza uważam, że i takie są bez wątpienia potrzebne. Tekst ten oddaje bowiem wiernie gorycz ludzkich refleksji i rozterek, częste poczucie bezsensu tak dolegliwego istnienia i funkcjonowania, chwilowej czy ustawicznej chandry. To też trzeba poznawać by lepiej rozumieć wszystkich innych ludzi.
Ten skłaniający do głębszych refleksji tekst podobałby mi się bardziej gdyby był silniej pociągający poetycko i sprawniejszy warsztatowo. Wydaje mi się, że dobrze byłoby konsekwentnie zrezygnować tu z rymów, co pozwoliłoby np. uniknąć inwersji w pierwszym wersie. W drugim słowo 'dokąd' zastąpiłbym lepiej mi tu pasującym 'dopóki'. Dwa ostatnie wersy oddzieliłbym od reszty utworu jednowersową przerwą.
Ogólnie nie żałuję, że tu zajrzałem i zatrzymałem się na dłużej. Też od czasu do czasu zdarza mi się bowiem samemu napisać teksty z kosmicznymi tytułami, rekwizytami czy przesłaniami.
Pozdrawiam. |
dnia 30.03.2010 08:17
nie wiem czy podoba mi się.:) |
dnia 30.03.2010 09:38
A mnie się podoba.
wciąż przed siebie wędrujemy, wciąż pod górę/
słowo w słowo noga w nogę jak najprędzej
aby dotrzeć za horyzont jak półgłówek
Co można do tego jeszcze dodać? Chyba tylko to:
zamieniamy chwile szczęścia w wieczną nędzę
wielcy duchem, wielcy ciałem zawsze wielcy
DOBRY wiersz. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 30.03.2010 14:39
nasze życie dotąd pasmem jest sukcesów
dokąd mijasz rozsypane wkoło gwoździe
od radości do skrajności, stres do stresu
jak pijani po rozchwianym idąc moście
wciąż przed siebie wędrujemy, wciąż pod górę
słowo w słowo noga w nogę jak najprędzej
aby dotrzeć za horyzont jak półgłówek
zamieniamy chwile szczęścia w wieczną nędzę
wielcy duchem, wielcy ciałem zawsze wielcy
w przekonaniach i w marzeniach zawsze stali
tylko popiół z nas zostanie i nic więcej
licha urna. -to Ziemianie -tacy mali?
w ten sposób nie ładniej?
tekst czysta się jak dobrze znaną piosenkę Stachury..
całkiem sympatycznie . Pozdrawiam :) |
dnia 30.03.2010 17:39
Fajna rymowanka :) |
dnia 30.03.2010 20:32
a co to?jakies madrosci wyswiechtane a'la "koeljo">?:// |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 15
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|