poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 03.07.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Piramida
Teoria liczb niewspó...
PAW
Błękitne geny
fraszka z lamusa: ce...
Nie karz mnie swoją ...
Przedmiot
Do Temidy
Ona
Piękno o brzasku
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
slam?
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Parafrazy
playlista- niezapomn...
FRASZKI
moja książka poetycka
Loki dla ostrzyżonyc...
Leszek Długosz skońc...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: Wiosna
w sąsiedzkim patchworku
zaszyci w ogrody fastrygą
pracowitych gzów

topimy słoneczne minuty

wśród stuku łopat
strząsamy z ramion śmiechy i żarty
wraz z kurzem

niech żyje chwila!
sezamy ogrodów lejcie radość
miododajnych dni, do dna,
do dna!

na trampolinie godzin
słońce przeciągnie leniwie palcem
po rzuconych w pośpiechu rękawicach
krzakach jaśminu

gorejąc stosem

w nieprzyciętych spojrzeniach

zmierzch zrówna oddechy z kołysaniem traw

wieczorną ciszą przelotnie wstrząśnie jedynie
syk judaszowych drzewek

ich kwaśny hołd dla purpury
clematis

Kardinal Wyszynski





Dodane przez Dagny dnia 01.05.2022 00:06 ˇ 17 Komentarzy · 353 Czytań · Drukuj
Komentarze
silva dnia 01.05.2022 08:11
Wybieram tylko to:sezamy ogrodów lejcie radość
miododajnych dni
. Reszta ciekawa, ale wydaje mi się jakaś nieco wymuszona poetycko i za dużo tam msz ech zła. Pozdrawiam.
Mithotyn dnia 01.05.2022 10:30
...kocopolizm
Dagny dnia 01.05.2022 10:51
Do silva:
Dziękuję za zaglądnięcie i jak zawsze wyważony komentarz.
Gdy ostatnio natknęłam się w sklepie ogrodniczym na powojnik o tej nazwie, niezwykle się uradowałam i zaraz go sobie sprawiłam. W sąsiedztwie, zza parkanów, wystają po obydwu stronach drzewka judaszowe i tak mi przyszło do głowy, że tworzy się tu pewne ( choćby tylko zainscenizowane) napięcie.
Pozdrawiam serdecznie (:

Do Mithotyn:
Pośród wielu definicji kocopołów - wybieram tę :
Regionalne danie ziemniaczane z okolic Kolbuszowej 😂. Tylko dlaczego w porze późnego niedzielnego śniadania? Któż odgadnie Mithotyna😉😂?
adaszewski dnia 01.05.2022 13:31
Judaszowiec faktycznie piękny jest i być może nawet purpurowy
Wierszy się ponoć nie pisze, tylko zapisuje własne nadinterpretacje, na przykład wiosennie kwitnących drzewek
Dagny dnia 01.05.2022 17:30
Adaszewski, dziękuję za zaglądnięcie(; pozdr.
ela_zwolinska dnia 01.05.2022 20:29
Szczególnie mnie urzekły- "zmierzch zrówna oddechy z kołysaniem traw" i pierwsza zwrotka, całość odbieram, jako wiosenne porządki w ogrodzie i odpoczynek po pracy, zapatrzenie w cud Natury budzącej się do życia. Ja już dwa miesiące sprzątam ogród. Idzie mi wolno, bo pracuję sama i po kilku godzinach wszystko mnie boli. Ogród nie jest duży, ale wszystkie aranżacje są na tle trawy, która wrasta w nasadzenia- koszmar z jej usuwaniem. Dużo kompozycji jest z drewna, które trzeba wymienia etc. Jeszcze mi zostało około 3 tygodnie pracy. Najtrudniejsza to regulacja wszędobylskiego bluszczu na dużej i wysokiej ścianie. Pożytek z tego taki, że mam za darmo świeże powietrze i gimnastykę. Z czasem może ułoży mi się jakiś wiersz w tym klimacie. Pozdrawiam serdecznie :))))
Dagny dnia 02.05.2022 05:59
Do ela_zwolińska:

Dzięki za komentarz Elu ((:, z tego jak opisujesz swój ogród i plany pracy wokół niego - brzmi to naprawdę imponująco !🤩 U mnie, w najbliższym sąsiedztwie mieszkają na przemian - lekarze,prawnicy i paru nas - muzyków. Najbardziej zadbane ogrody mają lekarze - z ustalonym czasem pracy od - do, dorosłymi dziećmi - pielęgnują swój kawałek przyrody z sukcesem. Najbardziej dzikie ogródki mają muzycy😳🙄.W czasie wolnym ( którego nie ma), ćwiczysz po prostu. A jak już poćwiczysz, to (tak jak u mnie) ćwiczę jeszcze z synkiem 2 h dziennie. Ubiegłoroczne roślinki - zrozumiały sytuację - i zechciały w tym roku wyjść z ziemi same, bez czekania na dodatkowe zabiegi i super😉. Dbam z sercem o róże i lagerströmie - które uwielbiam. I teraz jeszcze o dostojny kardynalski powojnik, ale reszta - musi mieć szkołę przetrwania😂. Pozdrawiam cieplutko! (((((:D.
Grain dnia 02.05.2022 12:15
klematis z mojego /naszego/ podwórka - kila arów raju
Vic51 dnia 02.05.2022 17:32
Podoba mi się pierwsza połowa wiersza. Pochwała odradzającej się przyrody, może nawet świata. Daje poczucie trwałości, co dziś jest chyba potrzebne. A to, że teraz mało kto tak pisze staje się, wg mnie, mało istotne. I chyba łatwiej jest demontować rzeczywistość, niż ją pięknie dostrzegać. Co nadto często cechuje "ponowoczesną" poezję. Pozdrawiam
Dagny dnia 02.05.2022 21:56
Do Grain:
Dziękuję za zaglądnięcie i komentarz(: nooo, pięknie musicie mieć z taką ilością powojników! Ostatnio znalazłam na yt program skierowany specjalnie do miłośników tych szlachetnych roślin - jakiś tak się śmiesznie nazywali - clematoholicy, czy coś takiego, ale to tak na marginesie (; pozdrawiam!

Do Vic51:
Dziękuję bardzo za tak życzliwy wpis, to szalenie miłe gdy się choć odrobina podoba. Ale ja przepraszam nawet nie wiedziałam, że piszę te wierszyki w jakiejś przebrzmiałej stylistyce🙄😳, a nawet jeśli, to w sumie nawer zabawne. Przypomina mi się film : Good bye Lenin😂. To moje ponad ćwierć wieku na obczyźnie pewnie mnie trochę wyjęło z rzeczywistości stylistycznej, no prześmieszne. Przypomina mi się to, co mówią o francuskim, którym się posługują mieszkańcy kanadyjskiego Quebecu - ponoć mało go kto już rozumie🙄😂. A ponieważ sobie tylko piszę z doskoku, na boku o tym, co mnie chwilowo cieszy, lub porusza, to już tak zostanie😉, tu ambicja mnie nie dręczy😂. Pozdrawiam serdecznie! Dagny
małgorzata sochoń dnia 03.05.2022 11:01
Pierwsza część wiersza najbardziej mi się podoba. Jest w niej wiosenny gwar, radość pracy w ogrodach, które pięknieją, a wszystko łączy zygzakowaty ścieg latających owadów:

zaszyci w ogrody fastrygą
pracowitych gzów

Mam trochę wątpliwości, czy to na pewno gzy. Gzy - końskie muchy, najczęściej latają w okolicach łąk, gdzie pasą się krowy. Ja widziałam je na łąkach nad Biebrzą, i to nie wiosną, a w lipcu. Ale może gdybym tam była w kwietniu, też by latały? Nie widuję gzów ani wiosną, ani latem, w mieście, nawet w okolicy przydomowych ogrodów. Co innego - majowe bąki. One buczą i latają zygzakiem, najbardziej widoczne na wiosnę.

Ale nie o tym chciałam napisać.

Mnie troszkę przeszkadza tak zapisana radość:

strząsamy z ramion śmiechy i żarty
wraz z kurzem

To wygląda jak pozbywanie się radości, która poszarza i przygniata jak kurz. Nie lepiej zrobić jej miejsce na ramionach? Chodzi mi o taki sens:

strząsamy z ramion kurz
robimy miejsce śmiechom i żartom

W ogóle - samo strząsanie kurzu z ramion w kontekście całości, wystarczyłoby może?

A tu - bardzo mi się podoba:

słońce przeciągnie leniwie palcem
po rzuconych w pośpiechu rękawicach
krzakach jaśminu

Jakby słońce zdjęło swoje rękawiczki... Jakby tymi rękawiczkami były krzaki jaśminu. chociaż - wiadomo - mogły to być rękawiczki robocze:)

Rzucone w pośpiechu, gdy w końcu prace wiosenne zostały już zrobione i wystawić można skórę (także skórę dłoni) - do słońca.

Ta strofa też fajna:

niech żyje chwila!
sezamy ogrodów lejcie radość
miododajnych dni, do dna,
do dna!

Toast połączony jest tu jakby z uderzeniami łopat, gdy spulchnia się ziemię. "Do dna. do dna". "Sezamy ogrodów, lejcie radość".
marguerite dnia 03.05.2022 16:03
Ta Wiosna mająca wydźwięk toastu: do dna - do dnia (tak sobie tutaj czytam)
bardzo mi odpowiada.
Konkretyzuje pewne emocje, kategorie estetyczne, ale żeby nie było, rodzi się tu także cichutki manifest, taki ledwie słyszalny szept natury; dotknij mnie, nie zapomnij, nie chcę być niezauważony... także nie ma że boli, trzeba zakasać rękawy, podnieść rzucone w pośpiechu rękawice i znaleźć czas na wszystko, co budzi się do życia;) Pozdrawiam.
Dagny dnia 03.05.2022 17:32
Małgosiu, no wzruszyłaś mnie zupełnie głębią spojrzenia na tę skromną produkcję🤗. Mogę tylko z serca podziękować za tak interesującą i inspirującą analizę!
Co do gzów - pełna zgoda.
Co do strząsanego śmiechu - Twoja propozycja bardzo mi się podoba((: Napisałam jednak o strząsanym z ramion śmiechu z tego względu, że chichocząc się mocno, potrząsamy ramionami i stąd skojarzenie😳, ale dziękuję za inspirację(:
A połączenie słów : do dna - ze stukotem łopat- świadczy o tym, jak wielopłaszczyznowo rezonujesz - Dzięki piękne i serdecznie pozdrawiam!

Do marguerite :
Pięknie dziękuję za inspirujący komentarz((:!
Tak, z jednej strony chce się zatrzymać beztroskie chwile, choćby wypełnione pracą na łonie natury - bo ona przypomina nam w jak pięknej symbiozie potrafimy żyć i w takich chwilach człowiek zupełnie nie czuje zła, a z drugiej strony - wiosna - sama w sobie krzycząca zapachami, farbami z pięknych ogrodów - tworzy spektakl, który oszałamia, porywa nas od razu na swoją scenę🌷🌺🌸! Pozdrawiam bardzo serdecznie (((: D.
Robert Furs dnia 04.05.2022 11:28
tulipany nie czepiają nazw, rosną w zgodzie, przekwitają w zgodzie, :) ciekawa metafora, dobry wiersz, pozdrawiam,
Dagny dnia 04.05.2022 11:50
Robercie, bardzo się ucieszyłam, że znalazłeś czas na komentarz tu - u mnie((: Wprawdzie o tulipankach nic nie wspominam, ale i one są w moim ogrodzie. Wiąże się z nimi miłe wspomnienie, bo kiedy wiele lat temu kupiliśmy dom, w okresie przednówka, brodząc jeszcze wśród remontowego gruzu wiosną, naszym oczom ukazał się ogromny(!) rząd kolorowych tulipanków - który jak garnizon stał równo i optymistycznie - dając nam nadzieję na przyszły koniec prac remontowych i stworzenie kiedyś na tym ugorze prawdziwego ogrodu- co i się stało! ( Zasadziła je poprzednia właścicielka, i potem przez dobrych parę lat wschodziły), dopóki ech, nie zachciało mi się jamnika szorstkowłosego, ale to już inna historia🙄😂🌷🌷🌷. Pozdrawiam wiosennie (; D.
Bogumiła Jęcek - bona dnia 05.05.2022 12:13
w sąsiedzkim patchworku
zaszyci w ogrody

topimy słoneczne minuty

wśród stuku łopat
strząsamy z ramion śmiechy i żarty


niech żyje chwila!
sezamy lejcie radość
miododajnych dni, do dna,
do dna!

na trampolinie
słońce przeciągnie leniwie palcem
po rzuconych w pośpiechu rękawicach
krzakach jaśminu

gorejąc stosem

w nieprzyciętych spojrzeniach

zmierzch zrówna oddechy z kołysaniem traw

wieczorną ciszą przelotnie wstrząśnie jedynie
syk judaszowych drzewek

ich kwaśny hołd dla purpury
clematis

Kardinal Wyszynski



W pośpiechu, tak warsztatowo poprawiłam, bo wiersz gra, ale koniecznie trzeba go dopracować, nie bój się wyrzucać, nadmiar słów nie jest dobry w wierszu. Spróbój jeszcze raz. Pozdrawiam :)
Dagny dnia 05.05.2022 22:45
Bogumiło - baardzo dziękuję za zaglądnięcie i poświęcenie czasu na korektę(: . Oczywiście - to złota zasada, aby wybrać to, co jest najtreściwsze(: Trochę mi żal trampoliny godzin, gdyż podkreślała upływ czasu ale i tak bardzo mi się Twoja zmiana podoba((: pozdrawiam bardzo serdecznie - Dagny
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63802604 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005