poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 27.05.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
playlista- niezapomn...
Chimeryków c.d.
Poezja dla dzieci
Wyjście z pod nicka :)
FRASZKI
"Na początku było sł...
Monodramy
,, limeryki"
Co to jest poezja?
EKSPERYMENTY
Ostatnio dodane Wiersze
Nie ma przegranej
Meandry przestrzeni
kochanie
prawdy niechciane
Zwierciadło
O oślej nauce (bajka)
depresant
Z twojego imienia zd...
a wtedy za-pałkę odp...
W Kasince
Wiersz - tytuł: Hotel The Bridge
Kilka razy widziałem jak przenosi swoje życie.
Z tego rogu ulicy, skąd patrzą żółte ściany elżbietanek,
na stronę, gdzie kibice namalowali papieża.
Nie było tego dużo, parę toreb wypchanych
zabrudzoną przeszłością. I wózek ze śpiworem,
materaca nie było. Na drugim rogu postawiono hotel,
wpisany w zabytkowy plac, gdzie sypią się
jesienne liście. Przez okna The Bridge widzi
mięciutkie prześcieradła, zasychające pod słabnącym
słońcem. Czasem przystaje młody mężczyzna, o coś pyta,
czy może chce się przyjrzeć jak wiatr szarpie
i głaszcze siwe włosy. Niesione życie nie ustaje.
Tylko dzwony z pobliskiej katedry powoli otwierają
niebo. Spóźniłem się, nie zdążyłem ustalić,
pod którą było ścianą. Wózka też już nie było.
Dodane przez Vic51 dnia 11.05.2024 21:58 ˇ 13 Komentarzy · 266 Czytań · Drukuj
Komentarze
ela_zwolinska dnia 11.05.2024 22:12
"dzwony... powoli otwierają niebo"- ładna fraza, pozdrawiam :)))
antydesperant dnia 11.05.2024 23:00
Podobnie jak w jednym z Twoich poprzednich wierszy "Głęboka czerwień"- uliczna scena widziana oczami turysty/przechodnia. Czułego i uważnego, który dostrzega w miejskiej tkance ludzki dramat. Fraza dzwony z pobliskiej katedry powoli otwierają niebo wybrzmiała dla mnie jak "błogosławieni ubodzy, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie". Ona już przeszła przez Most na lepszy brzeg, szkoda że wcześniej zabrakło dla niej innych mostów- zwłaszcza pobliskim elżbietankom nie powinien być obcy cytat "byłem głodny, a daliście mi jeść byłem spragniony, a daliście mi pić". Wiersz piękny, jak zawsze.
Pozdrawiam
Ragna dnia 12.05.2024 01:22
Bezdomni, ich paralelna - do naszej rzeczywistość, to nośny temat. W PRLu jako dziecko nie widziałam ich często, później pojawili się Rumuni, czasem - kaleki. W dostatnim świecie zachodnim, są jednak polaryzujacą przeciwwagą dla nas, namacalnym wyrzutem sumienia.. ..

Tekst epatuje spokojem i choć to Twój styl pisania, tutaj stanowi to dodatkowy walor, bo przecież wiersz traktuje o osobie niemal z innej czasoprzestrzeni; osobie wegetującej poza pośpiechem codzienności; bez zegarka.
Pamiętam, jak w / Hebanie / R. Kapuściński opisywał postrzeganie czasu przez Afrykańczyków - kolejne dwa dni czekających z całkowitym spokojem (!) na przyjazd .. .. autobusu🥹!!

Teraz fraza : torby z zabrudzoną przeszłością - są nazbyt ckliwe, oczywiste, to najprostsza metafora, jaka przychodzi w kontekście do głowy, warto ( i wierzę w Ciebie - pokusić się o coś oryginalniejszego;))
Zdanie : hotel wpisany w zabytkowy plac - jest zaczerpnięte z określeń technicznych, nie przekonuje, jest pozbawione indywidualizmu, mało literackie.
Jesienne liście - są jakby na dokładkę do obrazu, czuję, że pojawiają się tylko jako dekoracja , to zabieg a nie element szczerze zastosowany w imię natchnienia. Nie ukrywam, że tak mam - bezbłędnie odróżniam przemyślne używanie / rekwizytów / od prawdziwej weny; teksty landszaftowe - od szczerości pogłębionej wypowiedzi artystycznej jak i ( u niektórych ) .. .. wystudiowane stylizacje intelektualne, od artystycznej charyzmy.

Kwestią otwartą też zostaje, czy z hotelu / The Bridge / widać, że prześcieradła są : mięciutkie, moim zdaniem nie, ale niech już sobie to dorabia licencja poetycka, jej prawo.

Podsumowując, choć temat świetny - tekst jednak jest nazbyt przewidywalny, ze sporą ilością przymiotników i osadzony w mocno tradycyjnej narracji. Kulturalnej jednak - jak to u Ciebie👌🏻, (ale na przełom to za mało).

Pozdrawiam miło.
silva dnia 12.05.2024 08:30
Dobrze, że ktoś pochyla się nad losem wykluczonych... Smutny to los, ale pięknie oddany, z czułością i dbałością o szczegóły. Pozdrawiam..
Vic51 dnia 12.05.2024 13:16
ela_zwolinska
Dziękuję i pozdrawiam
Vic51 dnia 12.05.2024 13:23
antydesperant
Piszesz, że wiersz piękny. I to mnie cieszy, bo określenie "piękny" w odniesieniu do wierszy dziś wielu krytykom wydaje się niestosowne. Ostatnio spotkałem się z nim w odniesieniu do poezji Marzanny Bogumiły Kielar, tegorocznej laureatki Nagrody Silesiusa za całokształt twórczości. I to właśnie jest po prostu piękne!!!
Pozdrawiam serdecznie
Vic51 dnia 12.05.2024 13:34
Ragna
Tak, masz słuszność. Fraza /parę toreb wypchanych zabrudzoną przeszłością/ też mi nie brzmiała. Została tu przez nieuwagę. Opublikowałem ten wiersz ostatnio w jednym z periodyków literackich i tam zmieniłem to na /parę toreb wypchanych znoszoną przeszłością/. A co do Twego podsumowania - przełomu pewnie nie będzie i sam go nie oczekuję. Radość dużą sprawił mi wydany właśnie pośmiertny tomik wierszy Adama Zagajewskiego. Polecam.
Pozdrawiam
Vic51 dnia 12.05.2024 13:36
silva
Dzięki serdeczne. I za czytanie i za spostrzeżenia.
Ewka64 dnia 12.05.2024 19:13
Smutne ,ale prawdziwe twoje pisanie.
Zabieram sobie...Niesione życie nie ustaje.Tylko dzwony z pobliskiej katedry powoli otwierają niebo...
Pozdrawiam.Ewa.
Ragna dnia 12.05.2024 20:17
Vicu, dzięki za rekomendację, ale ten Poeta mnie jeszcze (?) nie zdążył zachwycić, o wiele bardziej lubię,,,ech, J.K.🤓, pozdr.
Vic51 dnia 13.05.2024 12:23
Ewka64
Dziękuję i pozdrawiam
Gloinnen dnia 17.05.2024 13:55
Moją uwagę zwróciła nazwa hotelu "The Bridge" - most, w zestawieniu z bezdomnością, czyli "życiem pod mostem", jak to się obiegowo określa.
A więc istnieje jakiś wspólny mianownik. Może granica między luksusowym hotelem a przytuliskiem pod mostem jest bardzo cienka? Wskazywałoby to na umowność otoczenia, w którym żyjemy, bo tak naprawdę liczy się samo życie, a nie jego oprawa. No i każdy z nas może kiedyś być tym bezdomnym, a może zresztą zawsze jesteśmy? Czasem skrawek miejsca na chodniku jest bardziej "domem" niż zmieniane co i rusz "hotele", strefy iluzorycznego komfortu.

Pozdrawiam,
Glo.
Vic51 dnia 19.05.2024 16:01
Gloinnen
Ano właśnie, różnie to bywa. Bezdomność nigdy nie jest wyborem bez uwarunkowań. Czasem jest ucieczką od wymagań, jakie niesie życie, czasem niemożnością bycia we wspólnocie. Czy można zatem sprawić, że ktoś zechce ją porzucić? Ważne jest, żeby takie próby podejmować.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 438
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Notopech

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

67449367 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005